Harmonia jest naturalnym stan wszystkiego. Człowieka, ducha, natury, wina
Massimo, Marco i Mauro postanowili kontynuować tę opowieść, ale na swoich zasadach. Zamiast podejścia masowego, wybrali delikatność i uważność – prowadzą siedemdziesięcioletnią pracę z ziemią w zgodzie z nią, najpierw w sposób organiczny, a potem w stronę jeszcze szerszej równowagi z naturą. Winnice Collavo leżą na wapienno‑gliniastych zboczach Valdobbiadene, a tam klimat, wiatr i światło Graalnego Wzgórza tworzą idealne warunki dla Glera oraz Bianchetty Trevigiany i Perery – tradycyjnych odmian troszkę zapomnianych.
To miejsce, w którym ziemia mówi w kieliszku. Prosecco, które powstaje w butelkach Collavo, ma ciepłą, ale też mineralną strukturę: jasne owoce — gruszkę, brzoskwinię, zielone jabłko — które nie są „wylukrowane”, lecz powiązane z tonem wapienia i łagodnej kwasowości tutejszej gleby. Ich Colfòndo, fermentowane i dojrzewające z osadem w butelce (tak jak to robiono kiedyś), opowiada o miejscu z jeszcze większą bezpośredniością – ma w sobie nuty pieczywa, owocu i tego „trochę dzikiego”, które daje kontakt z terroir.
Collavo to nie tylko rodzinny projekt, to kulminacja pokoleń i relacji z ziemią, gdzie trzech braci wciąż stawia na jakość i naturalny temperament win, zamiast na instantowe efekty. W ich butelkach czuć ten spokój i skupienie – spokojne tempo dojrzewania, szacunek dla gleby i reverencję dla tego, co ta część Veneto potrafi dać.
Wina